MYŚLI. Niczego w nadmiarze! Mądry człowiek kroczy drogą cnoty i odwagi.

 Nie ma takiej osoby, która nie dążyłaby do szczęścia. Niestety najczęściej mylimy je z przyjemnością, która nawet jeżeli daje szczęście, to jedynie na chwilę. Jest ona bowiem nienasycona, związana z hedonizmem, który zamiast nas przybliżać do szczęścia, to nas oddala. Drugi, prawdziwy wymiar szczęścia to eudajmonia, która wiąże się z wykorzystaniem wszystkich swoich potencjałów.

To rozróżnienie ukazuje nam istotny błąd, któremu się poddajemy. Człowiek osadza szczęście na zewnątrz, czyli szuka go w chwilowych, błogich okolicznościach, przedmiotach, ludziach, w statusie społecznym itd. Natomiast szczęście jest w każdym z nas, wystarczy je przekierować z zewnątrz do wewnątrz istoty ludzkiej. Dlatego też Sokrates zwracał uwagę, że dobro, rozumność są w nas bez względu na okoliczności. 

Ksenofont z Aten, który był dość mocno związany z Sokratesem przytacza w swoim pismach ciekawą parabolę Wybór Heraklesa. Przywołana alegoria opowiada historię herosa, który podążając nieznaną ścieżką znalazł się w konieczności wyboru dalszej drogi. Przed Heraklesem pojawiły się dwie bogienie - Kacja i Arete. Pierwsza z nich była elegancka, ponętna, piękna, ubrana w nietuzinkowe szaty. Fałszywie twierdziła, że kieruje się szczerością i spełnieniem. Natomiast Arete była skromna, ale lśniąca naturalnym pięknem. Mówiła, że jej droga będzie długa, kręta i wymagająca poświęcenia i wysiłku, bowiem nic, co jest ludziom dane nie przychodzi bez wysiłku i poświęcenia. 


Komentarze